DIRE STRAITS - DIRE STRAITS / MOBILE FIDELITY 180G 2LP VINYL
W magazynie
dodaj do przechowalni
Opis
Dire Straits - DIRE STRAITS 180g 45RPM 2LP| MOBILE FIDELITY
Płyta numerowana, wydana przez Mobile Fidelity, gwaranta audiofilskiego brzmienia.
Pierwszy album, zatytułowany Dire Straits został nagrany w lutym 1978 w studiu Basing Street w Londynie. Całkowity budżet wyniósł 12 500 funtów. Wydany w Wielkiej Brytanii nakładem wytwórni Vertigo Records, był słabo promowany i nie został początkowo dobrze przyjęty. Zespół zwrócił jednak uwagę Karin Berg, przedstawicielki firmy Warner Bros. Records, która uznała, że reprezentuje on gatunek muzyki, którego spragniona jest publiczność. Źródłem inspiracji utworów z albumu były doświadczenia Knopflera związane z pobytem w różnych miastach Anglii. „Down to the Waterline” opowiada o wspomnieniach z życia w Newcastle, „In the Gallery” jest dedykowany rzeźbiarzowi pochodzącemu z Leeds (gdzie Knopfler również mieszkał przez pewien czas), Harry'emu Phillipsowi, ojcu Steve'a Phillipsa, „Wild West End” i „Lions” pochodzą z wczesnych lat po przeprowadzce Knopflera do Londynu.
W tym samym roku wydany ponownie singel „Sultans of Swing” zaczął zdobywać popularność w Wielkiej Brytanii i Dire Straits wyruszył w trasę koncertową, wspierając Talking Heads. Doprowadziło to do podpisania kontraktu z Warner Bros. Records, po czym pierwszy album wydano w pozostałych krajach. Szczególną uwagę przyciągnął w Stanach Zjednoczonych (4. miejsce), ale pojawił się też na listach przebojów w kilku krajach europejskich.
Rok 1979 rozpoczął się dla zespołu pierwszą trasą w Ameryce Północnej. Zagrali tam 51 koncertów w ciągu 38 dni. Na występie w Los Angeles był obecny Bob Dylan, na którym Dire Straits zrobił takie wrażenie, że zaprosił Marka Knopflera i Picka Withersa do współpracy nad swoim następnym albumem, Slow Train Coming.
Spis utworów:
1. Down To the Waterline
2. Water of Love
3. Setting Me Up
4. Six Blade Knife
5. Southbound Again
6. Sultans of Swing
7. In the Gallery
8. Wild West End
9. Lions
Zremasterowana z oryginalnej taśmy głównej i wytłoczona w RTI, 180g 45RPM 2LP wersja płyty Dire Straits firmy Mobile Fidelity charakteryzuje się naturalnymi tonalnościami, doskonałym balansem, niesamowitym obrazowaniem, głębokimi czarnymi tłami i nieskazitelną czystością. Nawet jeśli słyszałeś ten album setki razy wcześniej, nigdy nie doświadczyłeś go z tak realistycznymi dźwiękami i bogactwem. Ta kolekcjonerska edycja zanurza cię w zadymionej, luźnej atmosferze każdego utworu. Tak właśnie powinien brzmieć każdy winyl.
Kluczowe dla każdej aranżacji, kręte linie gitary Marka Knopflera wyłaniają się z najwyższą przejrzystością i wielobarwnymi teksturowymi detalami. Jego skomplikowana gra brzmi tak, jakby była transmitowana przez wzmacniacz Fender Vibrolux z lat 60-tych, stojący tuż przed tobą. Czystość, wymiary i wrażenie żywej muzyki są tak dobre. Jego koledzy z zespołu również korzystają z dodatkowej przestrzeni groove'u, jaką daje to wydanie 45RPM. Rytmy skaczą i wirują; efekty perkusyjne rezonują z wyrazistością i atakiem; krawędzie czołowe nut naturalnie się rozpadają.
Mocna, dobrze zredagowana partia oryginalnego materiału Dire Straits jeszcze bardziej potęguje ogólną przyjemność i sprawia, że płyta jest tym, czego przyjemności wykraczają daleko poza organiczne brzmienie. Tak jak narracje Knopflera przepełnione są poetyckimi i surrealistycznymi tekstami, tak oprawa muzyczna - odurzająca kombinacja łatwych shuffli, back-hall boogies i popowych ballad - odzwierciedla staroświecki soulfulness właściwy klasycznym nagraniom z końca lat 50-tych i początku 60-tych. Teksty są równie urzekające.
Czerpiąc z czasów młodości spędzonej w Newcastle, Leeds i Londynie, Knopfler nadaje utworom autobiograficzny charakter i emocjonalną więź, która staje się oczywista w momencie, gdy Knopfler zaczyna śpiewać. "Down to the Waterline", "Wild West End" i "Lions" zawierają kolokwialne akcenty, które zwiększają ich zasięg. W rozszerzeniu, "In the Gallery" funkcjonuje jako hołd dla rzeźbiarza z Leeds Harry'ego Phillipsa (ojca przyszłego współpracownika Knoplfera, Steve'a Phillipsa), podczas gdy przełomowy hit płyty, "Sultans of Swing", składa hołd walczącym zespołom barowym.
Przez cały ten czas Dire Straits grają z subtelnym chłodem i mądrym opanowaniem, którego nie dorównał żaden inny zespół. Tylko jak dobra jest ta chemia? Bob Dylan usłyszał kwartet i zaprosił Knopflera i perkusistę Pick'a Withersa do zagrania na płycie Slow Train Coming. Ale nawet sam Dylan nie słyszał, by Dire Straits brzmiało tak magnetycznie w czasach swojej świetności. Teraz każdy może.